Podział majątku po rozwodzie często prowadzi do sporu o to, czy małżonek, który w czasie trwania małżeństwa zarabiał znacznie więcej, powinien otrzymać większą część wspólnego dorobku. Sąd Najwyższy w postanowieniu z 14 lipca 2026 r., sygn. I CSK 1665/26, przypomniał, że sama różnica w wysokości zarobków nie jest wystarczającą podstawą do ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym.
Orzeczenie ma duże znaczenie praktyczne dla osób prowadzących sprawę o rozwód i podział majątku, szczególnie gdy w małżeństwie funkcjonował podział obowiązków, w którym jedna osoba w większym stopniu pracowała zawodowo, a druga zajmowała się dziećmi i gospodarstwem domowym.
Mąż chciał 90 proc. majątku. Żona miała otrzymać 10 proc.
Sprawa, która trafiła do Sądu Najwyższego, dotyczyła byłych małżonków i podziału ich majątku wspólnego.
Mężczyzna pracował w budownictwie i osiągał zdecydowanie wyższe dochody niż jego żona, która pracowała jako sprzedawczyni. Domagał się ustalenia, że jego udział w majątku wspólnym wynosi 90 proc., a udział byłej żony jedynie 10 proc.
Sąd Rejonowy w Wągrowcu nie zgodził się z takim stanowiskiem i przyjął równe udziały małżonków. Apelacja została następnie oddalona przez Sąd Okręgowy w Poznaniu postanowieniem z 20 listopada 2025 r. Wnioskodawca skierował sprawę do Sądu Najwyższego, który odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania.

